Wojna w Jemenie trwa już dwa lata. Sytuacja dzieci jest dramatyczna

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty.
43_min

Sana, 27 marca 2017 r. – W ciągu roku liczba dzieci zabitych, rannych i rekrutowanych do sił zbrojnych w Jemenie wzrosła niemal dwukrotnie. Po dwóch latach brutalnego konfliktu, rodziny w tym kraju robią wszystko, aby przetrwać.

Najuboższy kraj na Bliskim Wschodzie stoi w obliczu największego kryzysu humanitarnego, gospodarczego i społecznego w swojej historii. Wojna w Jemenie naraża dzieci na choroby, utratę życia i zdrowia, mówi Meritxell Relaño, przedstawicielka UNICEF w Jemenie. Rodziny zostały bez środków do życia i walczą o przetrwanie.

Coraz więcej osób w Jemenie żyje w skrajnym ubóstwie. Obecnie co druga osoba w tym kraju utrzymuje się za mniej niż 2 dolary dziennie. Około 80% rodzin jest zadłużonych lub pożycza pieniądze tylko po to, aby wykarmić dzieci. Rodziny jedzą znacznie mniej i rzadziej, decydując się na tańsze posiłki lub ograniczając ich liczbę do minimum.

53_min

Niemal pół miliona dzieci cierpi z powodu ciężkiego ostrego niedożywienia. W porównaniu do 2014 r. to wzrost o 200%. Dzieci są też rekrutowane do sił zbrojnych i zmuszane do wczesnych małżeństw. Ponad 2/3 dziewcząt jest wydawanych za mąż przed ukończeniem 18. roku życia. Przed konfliktem ten odsetek wynosił 50%. Ponadto 15 mln kobiet, mężczyzn i dzieci nie ma dostępu do opieki medycznej. Zagraża im cholera i choroby biegunkowe.

1600 szkół zostało zniszczonych, uszkodzonych, jest wykorzystywanych przez strony konfliktu lub jako schronienie dla rodzin, które musiały opuścić swoje domy.

W konsekwencji, około 350 000 dzieci nie może kontynuować nauki. Łącznie 2 mln dzieci w Jemenie nie chodzi do szkoły. 

Na skutek konfliktu w Jemenie najbardziej poszkodowane są dzieci:

  • Liczba dzieci zabitych wzrosła z 900 do ponad 1500;
  • Liczba dzieci rannych zwiększyła się niemal dwukrotnie – z 1300 do 2450;
  • Dzieci są rekrutowane do grup zbrojnych. W ubiegłym roku było 850 dzieci-żołnierzy, a teraz ich liczba wynosi niemal 1580;
  • Liczba ataków na szkoły zwiększyła się czterokrotnie – z 50 do 212;
  • Liczba ataków na szpitale i ośrodki medyczne zwiększyła się o 1/3 – z 63 do 95.

UNICEF wraz z organizacjami partnerskimi kontynuuje dostarczanie ratującej życie pomocy humanitarnej, w tym szczepionek, żywności terapeutycznej, materiałów edukacyjnych, wsparcia psychologicznego.

33_min

W imieniu dzieci w Jemenie UNICEF apeluje o natychmiastowe, polityczne rozwiązanie konfliktu w tym kraju, zaprzestanie aktów przemocy wobec dzieci oraz zwiększenie pomocy żywnościowej, która zapobiegnie klęsce głodu. Strony konfliktu powinny też umożliwić organizacjom humanitarnym dotarcie do wszystkich poszkodowanych.

Musimy działać natychmiast, aby pomóc poszkodowanym dzieciom i ich rodzinom. Jeśli tego nie zrobimy, zagrożona będzie nie tylko ich przyszłość, ale i przyszłość następnych pokoleń w tym kraju.

Zobacz również

Setki placówek medycznych zamkniętych w Somalii

Setki placówek medycznych zamkniętych w Somalii

Drastyczne cięcia w międzynarodowej pomocy humanitarnej doprowadziły do zamknięcia 205 placówek zdrowotnych i żywieniowych w Somalii. W efekcie w pierwszych sześciu miesiącach br. aż o 32% wzrosła liczba dzieci trafiających do szpitali w stanie ciężkim z powikłaniami wynikającymi z ostrego niedożywienia. UNICEF apeluje do społeczności międzynarodowej o natychmiastowe przywrócenie finansowania.

Więcej
Wykluczenie transportowe dzieci wymaga pilnych działań.  Stanowisko UNICEF Polska

Wykluczenie transportowe dzieci wymaga pilnych działań. Stanowisko UNICEF Polska

Z dużym rozczarowaniem przyjęliśmy informację o zawetowaniu przez Prezydenta RP nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Z perspektywy UNICEF Polska najważniejsze są praktyczne konsekwencje dla dzieci i młodzieży z obszarów najbardziej narażonych wykluczeniem transportowym.

Więcej
Epidemia cholery w Afryce zagraża milionom dzieci

Epidemia cholery w Afryce zagraża milionom dzieci

Cholera błyskawicznie rozprzestrzenia się w Afryce Zachodniej i Środkowej. Zakażenia gwałtownie rosną w sześciu krajach, a w śmiertelnym niebezpieczeństwie są miliony najmłodszych. Sytuację pogarszają ulewne deszcze, powodzie i podróżujący ludzie, przez co choroba bez trudu przekracza granice państw. 

Więcej