Szkoła za dnia, praca nocą

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty.
Adnan opuścił Syrię z rodziną po tym, jak został postrzelony w ramię przez snajpera

13-letni Adnan ma szczęście, że żyje. Homs - jego rodzinne miasto - od miesięcy jest pustoszone przez trwające tam walki. Jemu udało się przeżyć. Prawie dwa lata temu, kiedy bawił się przed domem, został postrzelony w ramię przez snajpera. Od razu trafił do szpitala. Jego rodzina chciała mimo wszystko pozostać w kraju, jednak wraz z nasileniem się przemocy, nie mieli wyjścia - musieli uciekać do Jordanii.

Już od 18 miesięcy Adnan wraz z rodziną mieszka w obozie dla uchodźców w Jordanii. Jego ojciec, który w Syrii był torturowany, nie jest zdolny do pracy. Dlatego chłopiec, aby wesprzeć rodziców i trójkę rodzeństwa, pracuje w sklepie reperując sprzęty gospodarstwa domowego.

Pracuję, aby zarobić pieniądze dla mojej rodziny, ale nie lubię tego. Lubię się uczyć. Kiedy tylko mam wolną chwilę uczę się. Co innego mogę robić?, mówi.

Historia Adnana - syryjskiego uchodźcy

Adnan wrócił właśnie do szkoły po blisko dwuletniej przerwie. W pierwszym roku nie zostałem przyjęty, bo nie byłem zapisany kiedy zaczynał się rok szkolny. Mama poczekała do kolejnego semestru i zapisała mnie. Chcę studiować i zostać inżynierem, tłumaczy.

Adnan ma bardzo napięty grafik. Rano chodzi do szkoły, a po południu do pracy. Zazwyczaj wraca do domu około północy, ciesząc się, że dzień dobiega końca. Czuję ulgę kiedy kończę pracę. Mam już ochotę tylko na sen. Kiedy mieszkaliśmy w Syrii wszystko było inne. Tam bawiłem się i uczyłem, tu uczę się i pracuję, mówi.

Adnan uśmiecha się na myśl, że mógłby mieć czas na zabawę. Chciałbym mieć masę wolnego czasu. Uczyłbym się i odrabiał wszystkie zadania domowe, a potem bawił dopóki bym się nie znudził. Kiedyś chłopiec chodził do wspieranego przez UNICEF Miejsca Przyjaznego Dzieciom, jednak teraz nie ma już na to czasu.

Adnan wspiera rodzinę pracując w sklepie w pobliżu obozu dla uchodźców
Adnan wspiera rodzinę pracując w sklepie

Adnan spotyka się z przyjaciółmi w szkole lub w wolne dni. Czasami w piątki mam czas żeby pograć w piłkę lub odwiedzić kolegę, który ma komputer. Razem gramy w gry wyścigowe. W wolnych chwilach lubi także rysować.

Marzę, żeby wrócić do Syrii, do naszego domu. To moje marzenie.

*** 

Każdego roku UNICEF i Unia Europejska wspólnie działają niosąc pomoc dzieciom dotkniętym skutkami katastrof naturalnych lub konfliktów. Możemy jednak robić to tylko, jeżeli głos tych dzieci będzie słyszany. Adnan jest jednym z milionów dzieci, które mają do opowiedzenia historię. Do dziś prawie nikt go nie słuchał. Ty możesz to zmienić. 

Podziel się historią Adnana lub wejdź na glosdzieci.pl i użycz swojego głosu innym dzieciom dotkniętym kryzysami humanitarnymi.

Zobacz również

Setki placówek medycznych zamkniętych w Somalii

Setki placówek medycznych zamkniętych w Somalii

Drastyczne cięcia w międzynarodowej pomocy humanitarnej doprowadziły do zamknięcia 205 placówek zdrowotnych i żywieniowych w Somalii. W efekcie w pierwszych sześciu miesiącach br. aż o 32% wzrosła liczba dzieci trafiających do szpitali w stanie ciężkim z powikłaniami wynikającymi z ostrego niedożywienia. UNICEF apeluje do społeczności międzynarodowej o natychmiastowe przywrócenie finansowania.

Więcej
Wykluczenie transportowe dzieci wymaga pilnych działań.  Stanowisko UNICEF Polska

Wykluczenie transportowe dzieci wymaga pilnych działań. Stanowisko UNICEF Polska

Z dużym rozczarowaniem przyjęliśmy informację o zawetowaniu przez Prezydenta RP nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Z perspektywy UNICEF Polska najważniejsze są praktyczne konsekwencje dla dzieci i młodzieży z obszarów najbardziej narażonych wykluczeniem transportowym.

Więcej
Epidemia cholery w Afryce zagraża milionom dzieci

Epidemia cholery w Afryce zagraża milionom dzieci

Cholera błyskawicznie rozprzestrzenia się w Afryce Zachodniej i Środkowej. Zakażenia gwałtownie rosną w sześciu krajach, a w śmiertelnym niebezpieczeństwie są miliony najmłodszych. Sytuację pogarszają ulewne deszcze, powodzie i podróżujący ludzie, przez co choroba bez trudu przekracza granice państw. 

Więcej