Ar-Rakka – dzieci świadkami wstrząsających wydarzeń

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty.
UN062480-min

Sytuacja dzieci w położonym na północy Syrii mieście Ar-Rakka jest tragiczna. Nasilone walki i wszechogarniająca przemoc nie tylko naraziły je na śmiertelne niebezpieczeństwo, ale także negatywnie wpłynęły na ich zdrowie psychiczne.

Te dzieci nigdy nie zapomną wstrząsających wydarzeń, których były świadkami. Ich rodziny niekiedy zaryzykowały wszystko, aby zapewnić swoim dzieciom bezpieczeństwo – uciekały drogami pełnymi min lądowych i pod ostrzałem snajperów.

Musieliśmy uciekać w nocy, nic ze sobą nie zabraliśmy wspomina dziesięcioletni Ali, który uciekł z Ar-Rakki i mieszka teraz w obozie w Karamie. Cały czas się bałem, zwłaszcza gdy walki były tuż przy naszym domu. Czułem, jakby kula mogła mnie trafić w każdej chwili.

A dzieci są przecież dziećmi. Jest im niezbędna opieka, bezpieczne schronienie i stabilizacja. Dzieci z Ar-Rakki przez tygodnie miały ograniczony dostęp do jedzenia i czystej wody; zmuszone do opuszczenia szkół, od lat nie miały lekcji w klasach.

Od 2015 roku do Ar-Rakki nie docierała regularna pomoc humanitarna; ciągłe bombardowania uniemożliwiły dostarczanie uwięzionym tam dzieciom niezbędnych do życia produktów. Przede wszystkim brakowało pitnej wody, mieszkańcy miasta nie mają dostępu do elektryczności. Opieka zdrowotna nie działa, a dzieci mieszkające w mieście nie były szczepione przez ostatnie dwa lata. 

Wiele rodzin próbuje dostać się do Ar-Rakki, pomimo że miasto nie zostało jeszcze oczyszczone z niewybuchów i innych niebezpiecznych pozostałości po wojnie.

UNICEF działa w celu uświadomienia ich o niebezpieczeństwie wynikającym z szybkiego powrotu do miasta.

Gdy Ar-Rakka zostanie oczyszczona z pozostałości wojennych, UNICEF wprowadzi program wsparcia dla mieszkańców. Rozpocznie się naprawa wodociągów, zostanie dostarczona pitna woda i udogodnienia sanitarne. Wdrożone zostaną programy zapewniające edukację, pomoc medyczną i żywność. Wszystkie dzieci poniżej piątego roku życia oraz kobiety ciężarne i karmiące będą poddane podstawowym badaniom medycznym. Otrzymają niezbędne produkty suplementowe i szczepionki przeciw polio i innym chorobom zakaźnym. Zapewnione będzie wsparcie psychologiczne zarówno dla dzieci, jak i dla ich opiekunów.

Chciałbym tylko wrócić i mieszkać w prawdziwym domu mówi dziesięcioletni Remethan, który wraz z rodziną uciekł z okolic Ar-Rakki i znalazł schronienie w obozie w Karamie. Te słowa wyrażają marzenie wielu dzieci zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Bardzo chciałbym obudzić się rano, pójść do szkoły i bawić się z przyjaciółmi. Nie chcę się już bać dodaje chłopiec, gdy idzie przynieść wodę dla całej rodziny.

Aby udało się zapewnić pomoc Remethanowi i wszystkim innym dzieciom z okolic Ar-Rakki, UNICEF pilnie potrzebuje przynajmniej 17 mln dolarów. Niezbędne jest wszelkie wsparcie – dzięki Twojej darowiźnie możemy wprowadzić w życie wszystkie projekty pomocy.

Niech dzieci z Ar-Rakki mają szansę na powrót do normalności. One naprawdę liczą na Twoją pomoc! Przekaż darowiznę na unicef.pl/syria.

Zobacz również

Wspieramy młode talenty i marzenia dzieci

Wspieramy młode talenty i marzenia dzieci

XVII Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Dzieci z Domów Dziecka w Piłce Nożnej „Nadzieja na Mundial” to pełne emocji wydarzenie, którego współorganizatorem jest UNICEF Polska. W miniony weekend blisko 400 zawodników zmierzyło się na murawie warszawskiego stadionu OSiR Bemowo. 

Więcej
Ponad 100 ton pomocy od UNICEF na walkę z ebolą

Ponad 100 ton pomocy od UNICEF na walkę z ebolą

Pierwsza międzynarodowa dostawa UNICEF z pomocą ratunkową dotarła do Ituri w płn.-wsch. Demokratycznej Republice Konga. Dostarczone środki mają pomóc blisko 100 tys. osób, w tym dzieciom i rodzinom w najtrudniejszej sytuacji.   
 

Więcej
Epidemia wirusa ebola zagraża życiu dzieci

Epidemia wirusa ebola zagraża życiu dzieci

Potwierdzone przypadki wirusa ebola w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie są rosnącym zagrożeniem dla dzieci w całym regionie. Na ten wariant wirusa nie ma zatwierdzonych szczepionek ani leków.

Więcej