Z powodu wojny w Ukrainie co trzecie dziecko nie może wrócić do domu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty.

Cztery lata temu życie dzieci w Ukrainie zmieniło się nieodwracalnie z dnia na dzień. Dziś ponad jedna trzecia najmłodszych przebywa z dala od swoich domów – to niemal 2,6 mln. W poszukiwaniu bezpieczeństwa wiele z nich musiało uciekać więcej niż raz.

Czteroletnia Mila z Kijowa chroni się w ogrzewanym namiocie.

© UNICEF/UNI930634/Filippov

Czteroletnia Mila z Kijowa chroni się w ogrzewanym namiocie.

Cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w niewielu miejscach w Ukrainie jest naprawdę bezpiecznie. Ataki na obszary cywilne trwają w całym kraju, a dzieci nieustannie żyją w cieniu konfliktu. 

Przekaż wsparcie dzieciom w Ukrainie.

– Koszmar dzieci w Ukrainie trwa już czwarty rok. Miliony rodzin uciekły z domów w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca do życia. Ci, którzy zostali żyją w stałym zagrożeniu atakami, gdy rakiety i drony cały czas spadają na cele cywilne. W połączeniu z koniecznością chronienia się w piwnicach czy stacjach metra, a także izolacją w domu i ograniczeniem kontaktów społecznych, powoduje to poważne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego najmłodszych – powiedziała Renata Bem, dyrektor generalna, UNICEF Polska. – Wszystkie dzieci mają prawo dorastać w bezpiecznym otoczeniu. Chroni je międzynarodowe prawo humanitarne, którego należy bezwzględnie przestrzegać – nie ma tutaj wyjątków. Nie wolno nam przymykać oczu na przypadki jego naruszania – podkreśliła.  

Z czym mierzą się dzieci w Ukrainie?

  • Wielokrotna ucieczka: wiele dzieci musiało uciekać więcej niż raz. Badanie UNICEF wykazało, że co trzeci nastolatek (15–19 lat) przeprowadzał się z powodu wojny co najmniej dwukrotnie.
  • Wzrost liczby ofiar: od lutego 2022 r. ponad 3,2 tys. dzieci zostało zabitych lub rannych. W ubiegłym roku liczba ofiar wśród najmłodszych wzrosła o 10% w porównaniu z rokiem 2024 – to trzeci rok z rzędu, w którym wzrosła liczba ofiar wśród dzieci zweryfikowana przez ONZ.  
  • Edukacja w ruinie: ponad 1,7 tys. szkół i innych placówek edukacyjnych zostało uszkodzonych lub zniszczonych. W efekcie co trzecie dziecko nie może uczyć się stacjonarnie w pełnym wymiarze godzin.
  • Kryzys energetyczny: ataki na infrastrukturę energetyczną zmuszają miliony rodzin do walki o przetrwanie w ekstremalnym mrozie, bez ogrzewania, prądu i wody.  
  • Brak poczucia bezpieczeństwa: ciągły strach, życie w schronach i izolacja niszczą zdrowie psychiczne młodych ludzi. Badania wskazują, że co czwarty nastolatek (15–19 lat) traci nadzieję na przyszłość w Ukrainie.

Jak pomaga UNICEF?

UNICEF nieustannie działa w Ukrainie oraz krajach przyjmujących osoby przesiedlone, niosąc ratunek i zapewniając niezbędne usługi.

  • Zapewniamy dostęp do: czystej wody, opieki zdrowotnej, żywności, edukacji oraz wsparcia psychologicznego i psychospołecznego.
  • Naprawiamy infrastrukturę: remontujemy szkoły, przychodnie i systemy wodociągowe zniszczone w wyniku ataków.
  • Skala działań w 2025 r.: wspólnie z lokalnymi partnerami dotarliśmy z pomocą humanitarną do 7 mln ludzi, w tym 2,5 mln dzieci. Nasze programy naprawcze wzmocniły usługi społeczne, z których skorzystało blisko 9,8 mln osób w całym kraju.

Zobacz więcej: Niesiemy pomoc rodzinom w Ukrainie.

Zobacz również

Ponad 100 ton pomocy od UNICEF na walkę z ebolą

Ponad 100 ton pomocy od UNICEF na walkę z ebolą

Pierwsza międzynarodowa dostawa UNICEF z pomocą ratunkową dotarła do Ituri w płn.-wsch. Demokratycznej Republice Konga. Dostarczone środki mają pomóc blisko 100 tys. osób, w tym dzieciom i rodzinom w najtrudniejszej sytuacji.   
 

Więcej
Epidemia wirusa ebola zagraża życiu dzieci

Epidemia wirusa ebola zagraża życiu dzieci

Potwierdzone przypadki wirusa ebola w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie są rosnącym zagrożeniem dla dzieci w całym regionie. Na ten wariant wirusa nie ma zatwierdzonych szczepionek ani leków.

Więcej
„Mam prawo do...” – od jednej lekcji do realnej zmiany

„Mam prawo do...” – od jednej lekcji do realnej zmiany

Działania w ramach akcji UNICEF Polska „Mam prawo do…” pokazują, że nie trzeba zmieniać całego systemu, żeby szkoła stała się miejscem, w którym uczniowie czują się słuchani. Czasem wystarczy jedna lekcja, aby rozpocząć dialog.

Więcej