
Pomagasz dzieciom z Sudanu odzyskać radość z dzieciństwa
Przyjazne dzieciom przestrzenie i centra edukacyjne dają wysiedlonym dzieciom szansę na odzyskanie cząstki utraconego dzieciństwa. Twoje stałe wsparcie w programie UNICEF365 pozwala je zapewniać. Dziękujemy!
Sudan to dziś jedno z najgorszych miejsc na ziemi do bycia dzieckiem. Przez trwającą tam wojnę domową kraj znalazł się na skraju katastrofy humanitarnej. Tysiące dzieci zginęło lub zostało rannych w wyniku działań zbrojnych, miliony chorują z głodu, nie mają dostępu do bezpiecznej wody. Wiele straciło bliskich i domy, musiały opuscić rodzinne strony. Żyją w obozach dla osób przesiedlonych.
Miejsca zabaw i dziecięcych aktywności, które pomagamy tam tworzyć, dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa, pozwalają przepracować traumatyczne doświadczenia, uporać się z bólem, strachem czy utratą bliskiej osoby. Poprzez zabawę dzieci mogą wyrazić to, z czym się zmagają. Często tak jest łatwiej, ponieważ są za małe lub zbyt doświadczone przez los, by wyrazić to słowami.
Abdullah jest koordynatorem przestrzeni przyjaznej dzieciom od listopada. Widzi, jak bardzo zmieniły się dzieci korzystające z tego miejsca
- Stopniowo zauważamy pozytywną zmianę w sposobie, w jaki dzieci wchodzą z sobą w interakcje – wyjaśnia Abdullah - Początkowo było to trudne. Dzieci pochodzą przecież z tak wielu różnych środowisk. Ale teraz są przyjaciółmi.
Jakie są najbardziej widoczne symptomy tej zmiany? Rysunki najmłodszych. Kiedy tu przybyły, większość z nich rysowała broń, samoloty i tym podobne rzeczy. Teraz robią to rzadko.
Siedemnastoletnia Remah siedzi na podłodze w przyjaznej dzieciom przestrzeni. Rysuje. Rysunek przedstawia młodą kobietę i lecącego w jej stronę motyla. Dziewczyna szybko szkicuje kontur twarzy i włosów, trzymając w rękach kolorowe kredki. Pomimo panujących w namiocie gwaru i hałasu jest niezwykle skupiona. Widać, że sprawia jej to dużą przyjemność.
- W okolicy mojego miejsca zamieszkania ciągle strzelali – opowiada - Naprawdę się bałam. Nie wiedzieliśmy, dokąd idziemy. Nie mieliśmy planu. Ale moja rodzina zdecydowała, że musimy natychmiast wyjechać.
Rodzina Remah dotarła do niedawno utworzonego obozu Arab 6 w stanie Kassala we wschodnim Sudanie. W obozie mieszka około 1600 rodzin, z których wiele - jak Remah - dotarło po kilku dniach pieszej drogi.
Siedemnastoletnia Salawa również lubi rysować. Czerpie inspirację z postaci z anime, które widziała w telewizji, zanim uciekła z domu z ojcem i braćmi.
Jej rodzinny dom został zniszczony. W walkach zginął jeden z przyjaciół dziewczyny.
- Nie wiem, co stało się z częścią mojej rodziny – opowiada.
Salawa przebywa w Arab 6 od prawie trzech miesięcy, ale nie jest pewna, jak długo jej rodzina tu zostanie.
- Jest mi smutno. Nie wiem, dokąd pójdziemy dalej – mówi zmartwiona - Tęsknię za domem, przyjaciółmi i moimi kotami.
Przyznaje jednak, że od czasu przybycia do Arab 6 poznała dwoje nowych przyjaciół. Jest szczęśliwa, że może korzystać z przestrzeni przyjaznej dzieciom. Tu może spędzić trochę czasu z rówieśnikami.
- I naprawdę cieszę się, kiedy możemy rysować – dodaje.
Szacuje się, że z powodu trwającego konfliktu 17 milionów dzieci w Sudanie nie chodzi do szkoły. Setki szkół w całym kraju służą jako schroniska dla osób przesiedlonych. Aby umożliwić dzieciom kontynuację nauki, wspierane przez UNICEF centra edukacyjne w Arab 6, przyjęły prawie 1600 dzieci. Przez sześć dni w tygodniu dzieci uczą się i korzystają z proponowanych w centrum aktywności.
Trzynastoletni Taha uczęszcza do Arab 6 od listopada. Do szkoły nie chodził od początku wojny, dlatego jestbardzo podekscytowany:
- Lubię chodzić tutaj na zajęcia. Naprawdę bardzo brakowało mi szkoły. Bardzo lubię się uczyć. Nawet w dni wolne czytam i uczę się - opowiada. Arabski to jego ulubiony przedmiot, ale twierdzi, że nie lubi uczyć się angielskiego - To takie trudne! – śmieje się.
Dzięki zajęciom chłopiec poznał nowych przyjaciół.
- Odkąd tu przyjechałem, poznałem ich wielu. Pochodzą z różnych stron. - opowiada. Ale możliwość nauki pozwala mu znów marzyć o lepszej przyszłości.
- Chcę zostać lekarzem – mówi - Chcę mieć pewność, że ludzie otrzymają leczenie i pomagać tym, którzy tego potrzebują.
Obecnie w szkole Arab 6 pracuje 20 nauczycieli – 13 kobiet i 7 mężczyzn. To też osoby wewnętrznie przesiedlone. UNICEF zapewnił zestawy rekreacyjne i materiały. Współpracujemy z partnerami w całym kraju, aby zapewnić możliwości edukacji formalnej i pozaformalnej ponad 2,3 milionom dzieci. Ale mimo że niektóre dzieci zaczęły wracać do zajęć, miliony innych nie chodzą do szkoły.
Dostęp do edukacji to coś więcej niż tylko prawo do nauki. Szkoły chronią dzieci przed zagrożeniami fizycznymi, w tym znęcaniem się i wykorzystywaniem. Zapewniają stabilność i strukturę, która pozwala im poradzić sobie z traumą, której doświadczają. Ale często zapewniają im także żywność, wodę i opiekę zdrowotną.
DZIĘKUJEMY, ŻE POZWALASZ IM TO ZAPEWNIAĆ.
DZIĘKUJEMY, ŻE POMAGASZ PRZYWRACAĆ RADOŚĆ Z DZIECIŃSTWA - KAŻDEMU DZIECKU.










