11-latek postrzelony w głowę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty.
photo1

Relacja Kent’a Page’a, pracownika UNICEF

W Bangui, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, lądowałem wcześnie rano. Kiedy samolot kołował na płycie lotniska, z oddali widziałem morze namiotów - prowizorycznych schronień dla 100 tys. uciekinierów, którzy opuścili domy w obawie przed krwawymi walkami w stolicy.

Kiedy kilka godzin później dojechałem do jedynego w kraju szpitala pediatrycznego w Bangui, doskonale zrozumiałem, dlaczego mieszkańcy opuścili swoje domy i szukają schronienia na lotnisku. Historia 11-letniego Bruno, którego spotkałem w szpitalu, obrazuje dramat, jaki rozgrywa się w tym kraju.

Bruno został postrzelony w głowę. Nieznani sprawcy napadli na jego dom i zaczęli strzelać. Chłopiec nie rozumie dlaczego. Cudem przeżył, ponieważ (jak widać na zdjęciu rentgenowskim) pocisk utkwił w lewej części czaszki i lekarze zdołali go usunąć. W całej tej tragedii Bruno może mówić o wielkim szczęściu. Jako jedna z niewielu ofiar konfliktu trafił do szpitala i otrzymał pomoc.

Szpital w Bangui funkcjonuje dzięki wsparciu Darczyńców UNICEF. Koce, leki, sprzęt medyczny oraz zestawy pierwszej pomocy to podstawowe wyposażenie szpitala, które zapewniamy. Potrzeby są ogromne, a lekarze ze łzami w oczach błagają o wsparcie, aby mogli ratować życie dzieci. Szpital w Bangui to jedyny szpital dla dzieci w tym kraju.

Bruno jest jednym z tysięcy dzieci poszkodowanych w wyniku ostatnich aktów przemocy. Nie dla wszystkich nadejdzie pomoc, powiedział doktor Simplice Kanago.

W szpitalu widziałem 3-letnie dzieci z ramionami, dłońmi czy nogami grubo owiniętymi bandażami. Wszystko wskazuje na to, że dzieci te zostały postrzelone celowo. To jest najbardziej szokujące i ciężko mi było pogodzić się z tą sytuacją. Te dzieci przeżywają tu piekło. Oprócz ran postrzałowych bardzo często cierpią również z powodu niedożywienia.

Według doktora Kanogo, w ciągu ostatnich tygodni liczba przypadków niedożywienia wśród dzieci, które trafiają na leczenie do szpitala, wzrosła trzykrotnie. W czasie kiedy odwiedzałem szpital leczeniem objętych było 125 dzieci. Wszystkie otrzymały pomoc dzięki wsparciu UNICEF.

Nie mogę sobie wyobrazić, jak wyglądałaby sytuacja tych dzieci, gdyby nie nasza pomoc.

Kent Page

Sytuacja w Republice Środkowoafrykańskiej zaostrza się. UNICEF szacuje, że życie 2,3 miliona dzieci w tym kraju jest w niebezpieczeństwie. Prosimy, nie bądź obojętny na ich cierpienie. Przekaż darowiznę i włącz się w nasze działania póki nie jest za późno. Razem możemy im pomóc.

Dzięki darowiznom na tzw. najpilniejsze potrzeby, jesteśmy w stanie reagować natychmiast i nieść pomoc w Republice Środkowoafrykańskiej i innych krajach, gdzie dzieciom dzieje się krzywda. Dziękujemy za każde wsparcie, które dla tych dzieci jest często kwestią życia lub śmierci.

postrzelony

Zobacz również

Ile dzieci w Polsce jest wykluczonych transportowo?

Ile dzieci w Polsce jest wykluczonych transportowo?

Szacuje się, że w Polsce 15 mln osób jest wykluczona transportowo. Ile w tej grupie jest dzieci? Jak dotąd nikt tego nie sprawdził, a to właśnie dzieci są jedną z grup najmocniej narażonych na negatywne skutki tego zjawiska.  

Więcej
300 tys. dzieci ucierpiało po przejściu cyklonu Daniel w Libii

300 tys. dzieci ucierpiało po przejściu cyklonu Daniel w Libii

Po ponad dekadzie toczącego się konfliktu, dzieci w Libii dotknęła kolejna tragedia. Cyklon Daniel, który uderzył we wschodnią część kraju, pochłonął życie ponad 5 tys. osób, tysiące uznaje się za zaginione. Zniszczone domy, szpitale, szkoły i inna niezbędna infrastruktura oznacza, że rosnąca liczba dzieci i rodzin rozpaczliwie potrzebuje pomocy humanitarnej.

Więcej
CREATON Polska trzeci rok w programie „Przyjaciel UNICEF”

CREATON Polska trzeci rok w programie „Przyjaciel UNICEF”

CREATON Polska sp. z o.o. trzeci rok z rzędu bierze udział w programie „Przyjaciel UNICEF”. Wsparcie firmy przełoży się na systemową pomoc dzieciom w krajach mierzących się z kryzysami humanitarnymi. 

Więcej