Jedno życzenie Abdullaha

3. Elias, 5, plays outside the family home_min

Abdullah pociera latającą zabawkę swoimi dłońmi, tak jakby chciał się rozgrzać, i wydaje zduszony okrzyk zachwytu, gdy kolorowe śmigło wystrzeliwuje w powietrze. Poniesiona przez wiatr ważka wzbija się coraz wyżej i wyżej, aż w końcu spada i rozbija się na betonie. Skrzydła i korpus rozłączają się pod wpływem uderzenia w ziemię. Pięcioletni chłopiec zbiera kawałki i zaczyna wszystko od początku.

Jest listopad; rześki i pochmurny poranek w Hasiyah. To ten czas w roku, kiedy ranki są coraz chłodniejsze. W przełęczy Homs – naturalnym korytarzu górskim pomiędzy Syrią i Libanem – kumulują się porywiste wiatry, które potem kierują się bezpośrednio na miasto.

Jest bardzo zimno. Jak wczoraj byłem w szkole, było strasznie zimno mówi, mówi Abdullah.

W siedemnastym wieku angielski podróżnik David Pockcocke opisał Hasiyah jako „nieszczęsne miejsce”. Nadchodząca zima przyniesie w tej przemysłowej strefie temperatury poniżej zera i śnieg do kolan.

2. Twins Elias (left) and Abdullah (right), 5, outside their home_min

Dziś nie czuje się nadciągającej niedoli. Brat bliźniak Abdullaha Elias też bawi się plastikową ważką w jasnych kolorach. Chłopcy konkurują ze sobą, sprawdzają, który sprawi, że jego ważka poleci wyżej i być może uderzy w ziemię mocniej. Trwa to do momentu, jak jedno ze śmigieł roztrzaskuje się na żwirze. Bliźniacy są identyczni, noszą nawet takie same bluzy dresowe z kapturami i polarowymi podszewkami. Jeśli chodzi o wiek różni ich tylko minuta, ciągle kłócą się, kto jest starszy.

Adbullah ma jedno życzenie na zimowe miesiące – chciałby mieć ciepłą zimową kurtkę. Jego brat już taką ma. Jedna kurtka, dwóch chłopców.

Rodzina chłopców mieszka w jednym z nieukończonych przemysłowych budynków zalegających w mieście. Dom jest od tyłu zabarykadowany wielką bramą ze stali. Jest pokryta rdzą i zbyt ciężka dla chłopca do otwarcia. Adbullah ocenia swoje możliwości i w końcu prześlizguje się pomiędzy sztachetami. 

1. Abdullah, 5, behind the bars_min

Hasiyah potocznie nazywa się „Przemysłowym Miastem”. W starożytności służyło jako stacja wojskowa, w czasach imperium osmańskiego stało się ufortyfikowanym garnizonem. W 2001 roku rząd syryjski rozpoczął na tym terenie budowę nowego miasta. Celem było stworzenie katalizatora wielkiego przemysłu, jednak do dziś wiele budynków pozostało nieukończonych, stoją zbudowane tylko w połowie.

Od siedmiu lat, czyli od wybuchu konfliktu, mury miejskie są schronieniem dla przesiedlonych rodzin.

Abdullah i Elias przybyli tu wraz z całą rodziną z Damaszku rok temu. Chłopcy są zbyt mali, aby dokładnie określić kiedy. W mieście jest obecnie 1900 rodzin (w tym 4400 dzieci), które uciekły z terenów objętych konfliktem takich jak Homs, Raqqa czy Aleppo. Szacuje się, że na terenie całej Syrii jest ponad sześć milionów ludzi przesiedlonych z powodu konfliktu. Niemal 70% całej populacji żyje w skrajnym ubóstwie. 

4. Abdullah, 5, plays outside the family home_min

Możesz pomóc dzieciom w Syrii przetrwać zimę wspierając działania UNICEF i przekazując darowiznę na stronie unicef.pl/syria.

Jedyne 186 zł zapewni dziecku zestaw zimowych ubrań – wystarczająco, aby mogło przetrwać zimę.

536x228px Banner

Zobacz również

UNICEF Polska - Pożar w obozie dla uchodźców Rohingja w Bangladeszu

Pożar w obozie dla uchodźców Rohingja w Bangladeszu

Oświadczenie Henrietty Fore, Dyrektor Generalnej UNICEF

Więcej
Do Polski mogą wrócić groźne choroby zakaźne! UNICEF Polska apeluje do Ministra Zdrowia

Do Polski mogą wrócić groźne choroby zakaźne! UNICEF Polska apeluje do Ministra Zdrowia

Walka z dezinformacją i wspieranie rodziców w dostępie do wiarygodnych informacji na temat szczepień to główne punkty apelu.

Więcej
UNICEF: Co piąte dziecko na świecie nie ma dostępu do wystarczającej ilości czystej wody

Co piąte dziecko na świecie nie ma dostępu do wystarczającej ilości czystej wody

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Wody!

Więcej